Dziś rano dowiedziałem się, że w USA, kraju demokratycznym, dbającym o wolność i szanującym ludzi, aż 56 % (wg sondaży) chce upublicznienia zdjęcia zastrzelonego Bin Ladena. Opiera się temu... Prezydent USA Barack Obama,, który mówi:
"Jest niezwykle ważne, by drastyczne zdjęcia osoby, która dostała strzał w głowę, nie krążyły jako zachęta do dalszej przemocy lub narzędzie propagandowe"Ciekawa sprawa, że całość operacji, mająca na celu zabicie człowieka, a nie jego osądzenie (wystarczy spojrzeć na wcześniejsze wpisy) propagandą nie było. Np propagandą sukcesu, ale już upublicznienie zdjęcia taką propagandą będzie.
Ja chyba nie nadążam za tokiem amerykańskiego myślenia. Zabić można. Bo... się nie poddał. Mógł ręce podnieść. No i opór stawiał - będąc nieuzbrojonym, wobec uzbrojonej po żeby grupy szturmowej...
Ale zdjęcia nie wolno opublikować, bo to razi...