wtorek, 4 marca 2014

Cesarskie cięcie przed porodem

Przeglądam wiele informacji z kraju i ze świata w sprawie konfliktu na Ukrainie. Nadal jest to konflikt na Ukrainie, z jego sąsiadem Rosją. Zastanawia mnie wiele jako, że ma duży dystans do tzw. "walki o demokrację". Zbyt mocno zaczyna mi przypominać walkę "o wolność waszą i naszą". I tak jak krytykowałem operację związaną z Bin Ladenem, jako operację "niedemokratyczną" Dziś czytam na stronach informacyjnych kolejne informacje, które z punktu widzenia demokracji zaczynają mnie nieco przerażać.

Biełstat

Jak dla mnie źródło informacji w miarę pewne. W miarę, bo też publikuje informacje o Ukrainie jako informacje zagraniczne - bo jako taka jest telewizją (projektem) tworzonym na Białorusi. I jako taka jest silnie związana z opozycją białoruską. Tym bardziej wartościowe są informacje, które w niektórych przypadkach są w przeciwności i podważają "rewelacje" krajowych (polskich) i europejskich mediów. 

O czym donosi Biełsat?

  1. O tym, że w Odessie (południe Ukrainy, ale nie Krym) - protesty prorosyjskie;
  2. Gubernator Krymu jest samozwańcem;
I druga strona:
  1. Protesty na Majdanie - proeuropejskie. I te są w porządku. 
  2. Rząd wyłoniony z Majdanu - jest w porządku. Nawet przewinęło się w wypowiedziach, że Rosja zostanie usunięta z bazy w Sewastopolu, a dziś ten sam rząd (skąd legitymacja do decyzji na tym szczeblu) - prosi USA o pomoc w obronie obiektów jądrowych. 
Wobec powyższych zestawień - naprawdę demokratycznie wolno nam decydować, które miary do kogo przykładamy? Ukraińcy mają prawo demonstrować, protestować i obalać władzę. Z tym się zgodzę. Ale również wschodni Ukraińcy mają prawo decydować o sobie. Referendum w sprawie autonomii Krymu miało się odbyć 25 maja, termin został przesunięty na 30 marca. Może warto poczekać co naprawdę powiedzą Ukraińcy, zamiast po raz kolejny przynosić na siłę demokrację? 
A już na pewno powinno się poczekać do wyborów na Ukrainie, zanim zacznie się jakiekolwiek decyzje. I dotyczy to i Rosji i Europy i USA. 
Podsumuję. 
Po raz kolejny "mądrzejsi" tego świata chcą narzuć demokrację. A nie dać jej się urodzić samej. Coś jak cesarskie cięcie miesiąc przed porodem. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz