środa, 5 marca 2014

Konferencja Putina - ekonomia...

Wiele osób czyta newsy, niektóre słuchały relacji "na żywo" (mam nadzieję, że była na żywo, choć w niczym to nie przeszkadza). Mam nadzieję, że w trakcie wypowiedzi i odpowiedzi nie wszyscy się emocjonowali, złorzeczyli, a zdobyli się na choć chwilę uwagi. Tym razem z punktu widzenia ekonomii.

Przyczyna Majdanu

Jedną z głównych przyczyn całej "zadymy" na Ukrainie było odrzucenie umowy z Unią Europejską. Wczoraj Putin mówił dużo, ale o przyczynie powiedział dość istotną sprawę, która jak na razie umknęła komentatorom - głównie ekonomicznym. Chodziło o powód, jak to prezydent Rosji powiedział "konieczności ponownej analizy umowy". Nie będę wchodził w przyczyny, skutki i oceny Majdanu w tym wpisie. Raczej chodzi mi o wymiar gospodarczy i ekonomiczny.

Standardy europejskie

W pewnym momencie Putin odniósł się do wymagań Unii w zakresie standardów europejskich. Wymknęło mu się - bardziej lub mniej przemyślanie, że "na szczęście nie muszą w Rosji ich spełniać".

Kto na to zwrócił uwagę?

Ja tak. Wiem ile kosztuje wdrożenie standardów środowiskowych, BHP, bezpieczeństwa pożarowego, norm czystościowych etc - dla produkcji i usług (robię to na co dzień). Są to rzeczywiście ogromne pieniądze i podzielam tu zdanie Putina, że chyba na chwilę obecną przedsiębiorstw i firm z Ukrainy na to zwyczajnie nie stać. 
Oczywiście przedsiębiorstwa europejskie z bardzo dużą radością przyjęłyby informację, że teraz na Ukrainie będą te same standardy. Bo konkurencja zostanie wyrównana. Ale teraz pytanie nieco populistyczne - czy to dobrze dla zadłużonej, zniszczonej korupcją Ukrainy? Podobno to IM pomagamy... Nie sobie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz