wtorek, 3 maja 2011

Zamachy odroczone...?

"Ponieważ Amerykanie nie dostarczyli żadnego będącego do przyjęcia dowodu na poparcie ich twierdzeń, a żaden z bliskich doradców Osamy bin Ladena nie potwierdził ani nie zdementował wiadomości o jego śmierci, to Emirat Islamski uważa jakiekolwiek wypowiadanie się na ten temat za przedwczesne" - napisał w komunikacie przesłanym pocztą elektroniczną do mediów talibski rzecznik Zabihullah Mudżahid.
Innymi słowy, Talibowie z Afganistanu nie wierzą amerykanom, że udało im się dotrzeć i zabić Bin Ladena. Dla zwykłych obywateli - chwila oddechu przed odwetem.
Dla służb, odroczenie i trochę czasu, bardzo potrzebnego do zaplanowania działań zapobiegających, uszczelnienia przedsięwzięć prewencyjnych.

A ja się cieszę, bo to czas na chwilę refleksji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz